poniedziałek, 28 maja 2012

Pani Doktór


Chwilami zatrzymywałem się nad pewnym mało rozważnym, moim nieskromnym zdaniem, stwierdzeniem, że Kościół katolicki nie poważa kobiet. Przecież nigdy by nie zaistniał, gdyby nie kobieta, która wyraziła wolę wypełnienia swoją istotą Bożego planu zbawienia ludzi. Najwyraźniej wyraziciele krytycznego zdania na temat roli kobiet w chrześciajństwie tego nie dostrzegają.

Jest w KK taka "instytucja" zwana Doktor Kościoła. Środowisko, które przegapiło rolę Matki Jezusa w powstaniu chrześcijaństwa lepiej by zrozumiało, chyba, określenie doktorzyni... czy jakoś... Bo chodzi mi o kobiety. Wśród Doktorów Kościoła, czyli osób bez których doświadczenie chrześcijaństwa byłoby uboższe, a i samo misterium poznania Boga byłoby płytsze, jest ich kilka. Nie będę wymieniał imion, nie próbuję tu niczego propagować, wręcz przeciwnie, ja tu ośmieszam. Jest propozycja by do tej ekipy dołączyła Polka, propagatorka modlitwy, którą trudno odmówić bez konkretnego wsparcia Sił duchowych. Sił stojących po tej samej stronie co owa kandydatka na Doktora Kościoła.

Bardzo wyraźnie widać, że ludzie twierdzący, iż Kościół katolicki kiepsko traktuje kobiety, bardzo płytko poznali Boga i niewiele wiedzą na temat Wiary katolików. Nie potrafią zauważyć i zrozumieć, że religia to coś więcej niż uważają, przerasta ich i nawet o tym nie wiedzą. Tym samym, krytykując Kościół wystawiają świadectwo o sobie, a nie o Kościele.

Ilustracja pochodzi ze strony

poniedziałek, 21 maja 2012

Czy e-biznes jest tani


Z pewnością każdy kto ma zamiar zarabiać pieniądze zdaje sobie sprawę, że za darmo nie ma nic. Z pewnością też większość uważa, że każdy biznes na początku nie musi przynosić zysków, a przynajmniej może się okazać, że przynosi zyski poniżej oczekiwań. Dlatego większość biznesów z założenia, od samego początku jest kreowanych z nastawieniem na początkowe straty. Np. ustala się, że pierwszy milion to będzie strata. Chodzi o to, że ustala się taki budżet w biznes planie.

Pytanie ważniejsze jest, czy jak robić biznes, to od razu na skalę milionów. Może na początek wystarczy kilka stów miesięcznie. Może zamiast przypisywać sobie stratę, po prostu, nie poświęcać całego czasu na biznes. Może pozostając na etacie, zwyczajnie, dorobić sobie do budżetu domowego? Poświęcić godzinę, dwie, dziennie na dodatkową czynność przynoszącą dodatkową kasę? Świetnie do tego sprawdza się biznes robiony w internecie. Można pośredniczyć w sprzedaży szerokiej gamy asortymentów za określoną prowizję. Wystarczy wklejać, choćby na fejsie, czy nk, odpowiednie linki. Najlepiej takie, które odpowiadają własnym zainteresowaniom (książki, gry, ciuchy) i komponują się do prowadzonych dialogów. Świetnie sprawdza to się w blogach i stronach www, gdzie powiązane tematycznie usługi mogą rekompensować czas i inne koszty prowadzenia, również finansowe.

Osobiście polecam platformę ProPartner, na której można znaleźć szeroką gamę programów partnerskich o bardzo wielu propozycjach asortymentowych. To jest również dobra propozycja dla prowadzących sklepy internetowe. Za pośrednictwem ProPartnera można znaleźć chętnych do rozprowadzania własnego asortymentu. Mogę również zaproponować współpracę ze mną. Mam taki sklep, może bardziej kiosk internetowy Bizjazzman Dla Biznesu, gdzie możemy rozpocząć wzajemny interes. Wystarczy rejestracja. Z mojej strony nie wymagam żadnych opłat. Nie trzeba będzie kupować żadnych domen i serwerów. Dodatkowo, zupełnie bez kosztów, można zdobyć wiedzę na temat prowadzenia takich internetowych biznesów poprzez zapisanie się na odpowiednie kursy. Pamiętajmy, że interes robią Ci, którzy coś robią wtedy, gdy inni nie robią nic. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to może zacząć biznes internetowy z księgarnią katolicką. Tu również znajdzie świetne kursy jak robić biznes w sieci. Propozycji jest bez liku. Jeżeli ktoś jest zainteresowany wysokimi prowizjami, proponuję Wydawnictwo Złote Myśli.

Podstawą myślenia przy tego typu dorabianiu jest świadomość, że przy niewielkim nakładzie wysiłku, a może nawet i poczuciu dobrze spożytkowanego czasu, można trochę zarobić. Faktem jest, że na takich działaniach jakie tu proponuję, można zrobić naprawdę duży interes. Może to być podstawa finasowej egzystencji. Ale do tego trzeba silnego postanowienia, sporego zaangażowania i czasu... Proponuję, przynajmniej na początek, sprawdzenia jak idzie. Nic nie stoi na przeszkodzie, gdy interes zacznie się kręcić na dużym poziomie, by poświęcic się temu bardziej. Ale najpierw niech sie stanie kilka stów miesięcznie, np. na opłaty za internet. Dajmy na to pięć godzin tygodniowo, czyli jakieś 20 miesięcznie, przy komputerze dla internetu. Ja mam kablówkę, więc zarabiam na telewizję i telefon równocześnie ;-) A przy komputerze i tak siedzę dużo więcej niż pięć godzin w tygodniu...

Można by przypuszczać, że robienie takiego biznesu drogie nie jest, jednocześnie wątpiąc, czy jest tanie. Ale najważniejsze będzie zacząć.

czwartek, 17 maja 2012

Finanse domowe


Nasze finanse

Trzeba być ślepym by nie widzieć, że większość ludzi ma problemy finansowe. Trzeba by być głupim by tego nie rozumieć. Kłopoty finansowe to nie zawsze wybór. Często brak wiedzy jak korzystać z posiadanych pieniędzy i dóbr materialnych. Co robić by pieniądze nie znikały w nieoczekiwany sposób. Czasem jest to ciąg wydarzeń, który pogrąża w kłopotach finansowych, ale jak dobrze wiadomo - nie ma sytuacji bez wyjścia. Trzeba tylko tego wyjścia poszukać i podążyć wyznaczoną drogą.
Nie każdy chce czekać aż przyjdą do niego kłopoty finansowe. Część z nas woli się przed nimi uchronić na długo zanim przyjdą. Powszechnie wiadomo, że do trudnych chwil można się przygotować tylko wtedy, kiedy jest taka możliwość. W trudnościach nie ma czasu na poszukiwanie rozwiązań. Wtedy się działa. Wykorzystuje się to, co już się posiada, a nie co zdobywa. Kłopoty finansowe polegają na traceniu, nie zdobywaniu.
Nikt z nas nie musi się urodzić w bogatym domu. Nikt z nas nie musi urodzić się z wrodzonymi umiejętnościami jakiejkolwiek dziedziny. Mnożenia pieniędzy również. Nikt z nas nie musi tej umiejętności posiąść za życia. Ale czy nie warto? Mądrzejsi ode mnie twierdzą, że wiedza to profit. Wiedza na temat finansów wydaje się być łatwo mierzalnym profitem ;-)
Większa ilość pieniędzy kojarzy się powszechnie z większym wysiłkiem lub większą ilością zajęć związanych z dochodem. Jest w tym wiele racji. Może jednak nie chodzi o większy dochód tylko mniejszy rozchód lub oszczędzanie.
Większe możliwości finansowe zdobyte przez umiejętne rozporządzanie posiadanym budżetem jest osiągalne. Nie musimy tego umieć, ale możemy się tego nauczyć. To nie wydaje się nie do przeskoczenia. Taka umiejętność pozwala nam na zachowanie czasu i pieniędzy bez większego wysiłku. No i możemy dołączyć do tej radosnej mniejszości, która nie ma kłopotów finansowych. Może i nie dołączymy do elity, ale przynajmniej, staniemy się wyjątkowi.


Budżet domowy
Nad pieniędzmi w życiu zastanawiamy się jedynie w obliczu ich braku. Działamy wobec nich podobnie jak w stosunku do wody w kranie. Podchodzimy do kranu, odkręcamy wodę, nabieramy lub korzystamy na tyle, na ile potrzeba i bez jakichkolwiek refleksji przechodzimy do kolejnych sytuacji życiowych. Dopiero jak po odkręceniu kranu woda nie leci, zaczynamy zastanawiać się co może być tego przyczyną. Pieniądze są taką wodą w kranie, który nazywa się budżet domowy.
Budżet domowy to taka ilość pieniędzy, którymi realizujemy swoje zobowiązania i potrzeby najbliższe, miesięczne, roczne i wieloletnie. Zazwyczaj jest to określona ilość pieniędzy. Niektórzy nawet uważają, że ograniczona. Zależy ona od wpływów, jakie realizujemy w naszym własnym budżecie domowym. Bywają miesiące, a nawet lata, kiedy te wpływy są większe. Innym razem mogą być mniejsze. Tak naprawdę nic tego nie ogranicza, ale dlaczegóż by się nie poużalać, skoro użalaniu oddajemy się tak chętnie ;-) Zawsze to łatwiej niż przyjąć na siebie większe zobowiązania, a i pogadać jest o czym.
Jeżeli przyjąć budżet domowy jako określoną ilość pieniędzy, można dzięki temu ustalić podstawowe i główne cele finansowania. Nieprzewidziane nadwyżki spożytkować na dodatkowe potrzeby, wydatki nieprzewidziane, np. związane z naprawami lub wymianą sprzętu domowego. Przy nieprzewidzianych obniżkach decyzje są bardziej skomplikowane. Trzeba podjąć trudne decyzje ograniczania wydatków, bądź podjęcia większej ilości działań zarobkowych.
Albo, wreszcie, w ogóle podjąć temat budżetu domowego.



Zdobądź umiejętność takiego gospodarowania pieniędzmi, by Twoje dochody zawsze były większe od wydatków. Nie trać czasu, nie trać pieniędzy - czytaj! Zrównoważysz budżet!



Świadomość finansowa, błyskawiczny dostęp do wszelkich potrzebnych Ci i bieżących informacji jest Twoim sprzymierzeńcem. Ta książka to instrukcja organizowania i planowania finansów osobistych.